OTOZ Animals Zielona Góra groziło zamknięcie. Nadal potrzebna jest pomoc [ZDJĘCIA]

Magda WeidnerZaktualizowano 
Zdjęcia pochodzą z interwencji, jakie na terenie województwa lubuskiego przeprowadzają inspektorzy OTOZ Animals Zielona Góra. Zobaczcie, w jakich warunkach żyją zwierzęta i zastanówcie się, co stałoby się z nimi, gdyby nie zostały uratowane przez OTOZ... Jeśli możesz - wesprzyj działanie inspektorów! OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra
- Grozi nam zamknięcie. Błagamy, pomóżcie. Jesteśmy zadłużeni. Lecznice odmawiają przyjmowania zwierząt. Musimy zabrać wszystkie psiaki z hotelików, nie mamy na opłaty – zadzwoniła do nas załamana Lidia Tylczyńska z OTOZ Animals Zielona Góra. Po tym telefonie od razu wiedzieliśmy, że trzeba pomóc, nagłośnić sprawę. Sytuacja była naprawdę dramatyczna.

Przed spotkaniem z nami inspektorzy nie czekali z założonymi rękami. Postanowili działać i ogłosili zbiórkę. Umieścili wzruszający wpis na facebooku.

„…Budowaliśmy nasz inspektorat trzy lata, poznaliśmy wspaniałych ludzi, uratowaliśmy wiele zwierząt, wpłynęliśmy na zmianę myślenia w wielu lubuskich miejscowościach. Sterylizowaliśmy i kastrowaliśmy. Odwiedzaliśmy szkoły i bezpłatnie szkoliliśmy z udzielania pierwszej pomocy. Staraliśmy się być tam, gdzie tylko nas potrzebowały zwierzęta. Sami toczyliśmy batalie w sądach z oprawcami zwierząt. Uczyliśmy się wszystkiego od podstaw. I teraz te trzy lata naszych działań idą na marne…”

Potrzebowali ponad 10 tys. zł i cudu. Ten się stał! – Byliśmy w podbramkowej sytuacji. Opadły nam siły. Przestaliśmy wierzyć w to, co robimy. Że ma to sens, że jesteśmy potrzebni. Zbiórkę zakładaliśmy już w ostateczności. Postanowiliśmy zwrócić się do ludzi dobrych serc o pomoc, wsparcie. I jakie było nasze zaskoczenie! Płakałam, gdy odświeżałam stronę. W piątek wieczorem opublikowaliśmy informację o naszej sytuacji, w sobotę na koncie było już 8 tysięcy zł. Gdy to zobaczyłam, nie mogłam powstrzymać łez. Uda się. Ludzie są z nami. Wierzą w nas, myślałam, przecierając łzy szczęścia – opowiada wzruszona Lidia. – To było dla nas bardzo ważne. Same komentarze i opinie podniosły nas na duchu. Miło było przeczytać, że jesteśmy potrzebni, że nie możemy zamknąć naszego stowarzyszenia – dodała Dorota Makowska. - Miał być to dla nas najgorszy rok życia, a ludzie uczynili go najbardziej wzruszającym. W tak krótkim czasie uratowali naszych podopiecznych, nas, nasze marzenia, plany. Musimy powiedzieć to jeszcze raz: Jesteście wspaniałymi patronami zwierząt. Dziękujemy, daliście nam najpiękniejszy nowy rok! – przyznały inspektorki.

Strażnicy zwierząt

OTOZ Animals Zielona Góra tworzy kilkanaście osób. Wolontariuszy, którym nie są obojętne losy zwierząt. Wiele razy przemierzają kilkaset kilometrów, żeby ocalić ich życie. Często, narażając przy tym swoje. Dziennie odbierają po 30 telefonów z prośbami o interwencje. Wychodzą z biura, kończą pracę, ubierają mundury i jadą…by uratować Tobiego, który był bity przez swojego właściciela, suczkę, która skatowana leżała gdzieś w rowie czy krowę, skrajnie wychudzoną... – Nigdy nie wierzyłam w to, że pies potrafi płakać. Nie zapomnę, gdy ratowaliśmy Aresa. Był przymarznięty, trząsł się z zimna, a z oczy płynęły mu łzy – wspomina Dorota.
- Odbierałam 3-miesięcznego psiaka, którego właściciel bił, bo ten sikał mu w domu. Katował go. Psiak jest już starszy, ale do dzisiaj boi się gwałtownych ruchów – dodaje Lidka.

To tylko dwie historie... a jest ich naprawdę znacznie, znacznie więcej. Ile nieprzespanych nocy za wolontariuszami, wylanych łez w domu, ogromnych emocji, tego nikt nie jest w stanie zliczyć. Bo radość z tego, że się pomogło, widok szczęśliwego psiaka, wyleczonego kota daje milion razy więcej i potrafi przyćmić negatywy. - Z miłości do zwierząt budujemy wiarę w lepsze jutro. Ona daje nam nadzieję na to, że udźwigniemy to zadanie i nie zawiedziemy naszych czworonożnych przyjaciół. Ratujemy je przed złem tego świata, przed okrutnymi ludźmi, którym obce są empatia i serce. Ratujemy przed zapomnieniem, przed głodem, przed bezdomnością – przyznają jednogłośnie wszyscy inspektorzy.

Jest wiele do zrobienia. W naszym województwie nie dzieje się dobrze. Zwierzęta nie mają tutaj raju. Nie tylko na wsiach. A chętnych do kontrolowania, sprawdzania, edukowania naprawdę brakuje. OTOZ zebrał potrzebne środki na zadłużenie, ale nadal nie ukrywa, że potrzebuje wsparcia. Przed nimi kolejny rok działań, kolejne interwencje, zgłoszenia, wyzwania. Jeśli chcesz dołączyć i również stać się strażnikami zwierząt, skontaktujcie się z inspektorami. –Każdy jest u nas mile widziany. Zapraszamy wszystkich. Cały czas poszukujemy wolontariuszy. Możecie napisać do nas na facebooku lub po prostu zadzwonić: 570 136 666 – apelują inspektorki.

Zastanawiacie się, jak jeszcze można pomóc w działaniach stowarzyszenia?

Pod swoją opieką inspektorzy mają kilkanaście psów i kotów. Każdy zwierzak czeka na nowy dom. Na miejsce, w którym poczuje, że jest przede wszystkim kochany. Możesz zostać także tzw. domem tymczasowym. – Nigdy nie zostawimy Was samych. Zawsze otrzymacie od nas pomoc. Postaramy się o to, aby zwierzak, który będzie przebywał pod Waszą opieką, miał zapewnioną karmę. Dołożymy wszelkich starań, aby pokryć także ewentualne koszty leczenia – dodają inspektorzy.

W internecie uruchomiona została kolejna zbiórka

Tym razem na specjalne auto do interwencji. Jest ono niezbędne w pracy inspektorów. Koszt takiego samochodu wraz z podstawowym sprzętem do interwencji, to ok. 30 tys. zł. Jeśli chcecie, aby strażnicy zwierząt dalej mogli wypełniać swoją misję i poprawiać warunki życia zwierząt, dorzućcie swoją cegiełkę. Na pewno nie będzie ona zmarnowana. Pamiętajcie, że inspektorzy to wolontariusze. Nie biorą za swoje działania ani złotówki. Ich działanie jest możliwe dzięki datkom. Dzięki wsparciu Was!

Konto, na które można wpłacać pieniądze.
96 1020 5402 0000 0702 0326 6210
OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra
w tytule "cele statutowe"
przelewy zagraniczne:
PL96102054020000070203266210
KOD BIC (Swift) BPKOPLPW
paypal: otoz.zgora@gmail.com

Zobacz również: Magazyn Informacyjny Gazety Lubuskiej. Najważniejsze informacje tygodnia:

Wideo

Materiał oryginalny: OTOZ Animals Zielona Góra groziło zamknięcie. Nadal potrzebna jest pomoc [ZDJĘCIA] - Zielona Góra Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3